Po wczorajszych wyczynach treningowych, dzisiaj mam takie zakwasy :OOO, że ledwo się ruszam, dlatego przed pracą zrobiłam tylko ćwiczenia na boczki oraz szok trening na brzuch, bo więcej nie dałam rady! Ale dzień umiliłam sobie pysznościami :))))
Obiad : makaron chiński, 1 por, 1 papryka czerwona, 2 ząbki czosnku, brokuły, kiełki brokuła, sos sojowy, porcja dla 3 osób.
Popołudniowa przyjemność : koktajl z 2 kiwi oraz banana i jogurtu naturalnego
Kolacja : ciemna bułka, szpinak liściasty z czosnkiem, ser feta - troszkę, pomidor, ogórek
Mam nadzieje, że dałam wam troszkę pomysłu na jakieś ciekawe potrawy :)
Łohoho! Właśnie skończyłam ćwiczyć, pot się ze mnie leje i jeszcze całe ciało mi pulsuje ;) świetne uczucie ;))) Dzisiaj dla odmiany ćwiczenia zrobiłam wieczorem, po pracy, bo rano nie miałam mocy wstać z łóżka wcześniej, to chyba dzięki tej zimie za oknem i sąsiadom, którzy mają remont i codziennie od 7 do 10-11 strasznie się tłuką, wiercą i wiercą, burzą ściany etc. także no, ciężko sie wyspać ;).
Dzisiejszy obiad : pszenna tortilla mała, z brokułami, cukinią, dwoma rodzajami sałat,odrobiną fety i słonecznikiem, dla urozmaicenia salsa pomidorowa.
Śniadanie : 2 kromki chleba razowego z twarożkiem chudym i szczypiorkiem, jako dodatek ogórek
btw. mam już mały spadek na wadze! jjjjaaaajjjjjjjj!
Właśnie wynalazłam w internecie ciekawą metodę, do tego aby łatwiej panować nad swoim ciałem oraz jeść posiłki świadomie, odbierające je każdym zmysłem.
Metoda wydaje się być bardzo ciekawa, więc na pewno ją wypróbuję. Tym bardziej, że problem mój polega głównie na tym, że bardzo kocham jeść oraz gotować. Czasami ciężko znaleźć mi tą odpowiednią granicę kiedy trzeba powiedzieć DOŚĆ, juz jestem pełna. Dodatkowo często jem w pospiechu, robiąc myślami już całkiem co innego.
Także już od jutra zaczynam wprowadzać tą metodę w życie. Zobaczymy, czy da to jakieś efekty ;) Mam nadzieje, że tak.