Po wczorajszych wyczynach treningowych, dzisiaj mam takie zakwasy :OOO, że ledwo się ruszam, dlatego przed pracą zrobiłam tylko ćwiczenia na boczki oraz szok trening na brzuch, bo więcej nie dałam rady! Ale dzień umiliłam sobie pysznościami :))))
Obiad : makaron chiński, 1 por, 1 papryka czerwona, 2 ząbki czosnku, brokuły, kiełki brokuła, sos sojowy, porcja dla 3 osób.
Popołudniowa przyjemność : koktajl z 2 kiwi oraz banana i jogurtu naturalnego
Kolacja : ciemna bułka, szpinak liściasty z czosnkiem, ser feta - troszkę, pomidor, ogórek
Mam nadzieje, że dałam wam troszkę pomysłu na jakieś ciekawe potrawy :)
Dzisiaj miałam dzień wolny, pogoda nie pozostawiła mi wyboru, więc spędziłam cały dzień w domu. Ale nie żałuję, wręcz cieszę się, że nie musiałam się wyłaniać na tą chlape :O Zrobiłam sobie wiosnę w domu :D
Jeżeli chodzi o treningi to mój tydzień zaczął się aktywnie! Dzisiaj zrobiłam ćwiczenia na boczki, szok trening Ewy Chodakowskiej na brzuch x 3 i na koniec zrobiłam jeszcze KILLERA, saaaaaaaaaaaaay whaaattt?! Sama w to nie wierzę :D
Poniedziałek umiliła mi płyta Selah Sue :)
BOCZKI
BRZUCH Z EWĄ
KILLER
Śniadanko - chyba już tradycyjnie serek wiejski light + pomidor i roszponka
Wiosenna przyjemność - koktajl z 1 banana, połowy jablka, plasterka limonki, 1/2 jednodniowego soku z marchwii i jogurtu naturalnego
Sałatka jako kolacja - sałata lodowa, pomidor, ogórek, ser feta light, oliwki zielone, roszponka, kiełki brokuła + łyżka oliwy z oliwek, ząbek czosnku i zioła wedle uznania, kropla soku z cytryny bądź limonki.
Oby wiosna szybko do nas przybyła! tego życzę Wam i sobie :))
No i minął czwartek, nawet nie wiem kiedy! Co oznacza, że właśnie kończy się jedenasty dzień moich treningów oraz zdrowego, niskokalorycznego odżywiania ! ;) Staram się to robić oczywiście jak najlepiej, ale wiadomo, że nie mam jeszcze odpowiedniej wiedzy oraz doświadczenia, ale mam nadzieje, że wszystkiego nauczę się w trakcie oraz z pomocą innych bardzo ciekawych blogów, które mega pomagają :)
Dzisiaj dzień zaczęłam bardzo aktywnie, bo już rano przed pracą zrobiłam KILLERA ! Co najciekawsze dodał mi dużo energii, na cały czwartek. Po pracy zrobiłam także, trzy krótkie filmiki Ewy, o których pisałam wczoraj i przedwczoraj, czyli szok trening na brzuch, pośladki i ogólny spalający kalorie.
Powiem Wam, że sam fakt, że robię te treningi systematycznie i jem bardziej zdrowo oraz skupiam się na spożytych kaloriach, sprawia, że czuję się lepiej sama ze sobą, ze swoim ciałem i nawet czuję się już bardziej 'fit' hah!! ;))))))))))) i to mnie mocniej motywuje i sprawia ogromną radość. Już nie chcę nazywać tego walką o figure, to po prostu odpowiedni styl życia !:))
A tu moja propozycja na pyszny oraz zdrowy obiad ;)
Pieczony okoń z czosnkiem, na nie wielkiej ilości masła :)
Wieczorna przyjemność z Olką i Kaśką :)) Koktajl truskawkowy z odrobiną musli.
wielkimi krokami zbliża się weekend :D może przyniesie ze sobą odrobinę słońca i wiosny! bo mój rower i rolki już nie mogą się tego momentu doczekać.
Łohoho! Właśnie skończyłam ćwiczyć, pot się ze mnie leje i jeszcze całe ciało mi pulsuje ;) świetne uczucie ;))) Dzisiaj dla odmiany ćwiczenia zrobiłam wieczorem, po pracy, bo rano nie miałam mocy wstać z łóżka wcześniej, to chyba dzięki tej zimie za oknem i sąsiadom, którzy mają remont i codziennie od 7 do 10-11 strasznie się tłuką, wiercą i wiercą, burzą ściany etc. także no, ciężko sie wyspać ;).
Dzisiejszy obiad : pszenna tortilla mała, z brokułami, cukinią, dwoma rodzajami sałat,odrobiną fety i słonecznikiem, dla urozmaicenia salsa pomidorowa.
Śniadanie : 2 kromki chleba razowego z twarożkiem chudym i szczypiorkiem, jako dodatek ogórek
btw. mam już mały spadek na wadze! jjjjaaaajjjjjjjj!