No to wracam do formy, KILLER z rana jak śmietana :)))))))
Dodałam również, trochę koloru do bloga, bo szarość za oknem mnie zabija!
a dla Was inspiracja na lekkie śniadanie, bądź lunch ;) Mnie do zrobienia tej sałatki zainspirował blog dietetyczne fanaberie :) gorąco polecam, ja jestem zachwycona tym blogiem jak i moją sałatką :)))))))))))
Tak sobie myślałam, że może zacznę również dodawać przepisy do moich potraw na blogu, żebyście wiedziały co i jak zrobić? co o tym myślicie?
Łohoho! Właśnie skończyłam ćwiczyć, pot się ze mnie leje i jeszcze całe ciało mi pulsuje ;) świetne uczucie ;))) Dzisiaj dla odmiany ćwiczenia zrobiłam wieczorem, po pracy, bo rano nie miałam mocy wstać z łóżka wcześniej, to chyba dzięki tej zimie za oknem i sąsiadom, którzy mają remont i codziennie od 7 do 10-11 strasznie się tłuką, wiercą i wiercą, burzą ściany etc. także no, ciężko sie wyspać ;).
Dzisiejszy obiad : pszenna tortilla mała, z brokułami, cukinią, dwoma rodzajami sałat,odrobiną fety i słonecznikiem, dla urozmaicenia salsa pomidorowa.
Śniadanie : 2 kromki chleba razowego z twarożkiem chudym i szczypiorkiem, jako dodatek ogórek
btw. mam już mały spadek na wadze! jjjjaaaajjjjjjjj!
Witam, minął już poniedziałek! Czyli najgorszy dzień tygodnia za mną. Teraz marzę już tylko o łóżku!
Dzisiaj niestety skusilam się na ciasto;/ Nie jestem z tego powodu dumna, no alecóż, czasu nie cofnę. Obięcuje natomiast, że to już się w najbliższej przyszłości napewno nie powtórzy!
Dzisiejsze moje wyczyny, to 4x trening domowy z Ewą po 6 minut, oraz A6W ;)
Btw. mam jedno życznie, wiosno prosze przyjdź już! Chciałabym już otrzeć z kurzu moje rolki i zacząć śmigaćć ;)
Środę zaczęłam tak jak ostatnio, czyli z Ewą Chodakowską, ale dla odmiany nie robiłam TURBO, lecz wybrałam sobie 4 domowe treningi z Ewą po 6 minut każdy, co łączy się w jeden porządny trening ;) .
Chciałam po prostu trochę urozmaicenia, bo robienie rano ciągle tego samego, staje się monotonne i mogłoby mi się znudzić. Więc postanowiłam robić TURBO 3 razy w tygodniu, a w pozostałe dni wybierać jakieś inne ciekawe treningi, nie koniecznie Ewy ;).
Oczywiście to także 3 dzień róbienia A6W ;) zostały mi jeszcze tylko 4 dni i 5 tygodni do ukończenia treningu :O życzę sobie powodzenia! Wy też mi życzcie!
A co ciekawe przy tych nowych treningach domowych, strasznie się napociłam ! Dały mi niezły wycisk, choć tak naprawdę myślałam, że nie ma nic gorszego od TURBO ;) a jednak! Z pozoru wygladają bardzo niewinnie, ale już boję się jutrzejszych zakwasów :)
Postarałam sie także dziś zastosować zasadę mindful eating. I szczerze mówiąc, gdy starałam się robić wszystko tak jak trzeba, to podczas obiadu nie zjadłam nawet połowy porcji! Bo już byłam bardzo nasycona i nie potrzebowałam więcej. Jedząc normalnie, czyli totalnie nie świadomie i bardzo szybko, wcięłabym całą porcje nawet się nie zastanawiając, a dopiero później czułabym sie bardzo pełna. Także w tym mindful eating naprawdę coś jest, ale trzeba czasu, żeby dojść do wprawy i robić to z łatwością, nie zapominając się. Ja napewno będę się starała opanować tą umiejętność ;)))
Domowe treningi Ewy, które dziś robiłam. Polecam! :